Prof. dr hab. Lechosław Latos-Grażyński - nauki chemiczne, chemia organiczna. Nominacja w uznaniu za odkrycie nowych klas związków chemicznych opartych na strukturze modyfikowanej porfiryny.

Działalność badawcza Lechosława Latos-Grażyńskiego jednoznacznie kojarzy się z chemią porfiryn, ich izomerów, a także analogów o skurczonym i rozszerzonym pierścieniu makrocyklicznym. Badania te dotyczą najbardziej fundamentalnych aspektów chemii organicznej i bionieorganicznej takich jak aromatyczność czy struktura elektronowa związków koordynacyjnych. Na podkreślenie zasługują osiągnięcia dotyczące kontroli właściwości aromatycznych przez zmianę topologii molekuły z uwzględnieniem topologii wstęgi Mobiusa oraz badania nad metalocenoporfirynoidami, które wykazują zdolność makrocyklicznej n-delokalizacji poprzez wbudowany fragment metalcenu. Pionierskie badania nad „odwróconą" porfiryną zaowocowały wygenerowaniem nowej klasy makrocykli nazywanych karbaporfirynoidami, które łączą cechy strukturalne porfiryn oraz karbocykli. Układy takie umożliwiają obserwację oddziaływań metal-węgiel w otoczeniu koordynacyjnym zbliżonym do porfirynowego, a niekiedy stymulują bardzo nietypową reaktywność. Badania prowadzone przez Latos-Grażyńskiego posiadają również duży potencjał aplikacyjny wykorzystywany już dzisiaj w terapii fotodynamicznej.

Przedmiotem intensywnych badań są również materiały funkcjonalne na bazie modyfikowanych porfiryn, które mogą odegrać ważną rolę w katalizie, biologii i medycynie. Publikacje Latos-Grażyńskiego należą do kanonu światowej literatury naukowej i zostały uhonorowane licznymi prestiżowymi wyróżnieniami. W roku 2014 otrzymał on m.in. Medal im. Jędrzeja Śniadeckiego Polskiego Towarzystwa Chemicznego za wybitne osiągnięcia w dziedzinie chemii. Prof. Daniel Gryko, rekomendując kandydaturę, stwierdził: ,,Profesor Latos Grażyński jest jednym z nielicznych polskich chemików organików, którzy osiągnęli rzeczywistą wysoką pozycję na arenie międzynarodowej".

Prof. dr hab. Lechosław Latos-Grażyński, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, kierownik Zakładu Chemii Organicznej na Wydziale Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego, kieruje Zespołem Badawczym Chemii Porfiryn i Metaloporfiryn, współpracuje z najlepszymi ośrodkami na świecie zajmującymi się zaawansowaną syntezą organiczną.

Recenzent kandydatury: prof. dr hab. Daniel Gryko, dyrektor Instytutu Chemii Organicznej Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.

Jakie są Pana fascynacje naukowe i zawodowe marzenia?

Moje fascynacje naukowe to chemia porfiryny i karbaporfiryn oraz jądrowy rezonans magnetyczny układów paramagnetycznych.

Marzenia naukowe w chemii… Moim zdaniem, raczej trudno o marzenia w chemii – w sumie to nauka ścisła. Jednym mogę się jednak podzielić. Sądzę jednak, że jest ono w swojej wymowie bardzo hermetyczne. Przez około 10 lat badałem stany aktywne peroksydaz (enzymów hemowych). Fundamentalnymi dla ich działania formami są dwa reaktywne stany, z racji koloru nazywane związkami zielonym i czerwonym (ferryloporfiryny). Są one istotne w procesach transferu atomu tlenu. Marzenie moje, ale zapewne i innych badaczy, to synteza takich form jako typowych, stabilnych reagentów, które będą powszechnie dostępne, tak w badaniach podstawowych, jak i obszarach praktycznych zastosowań. A w dużym, ale precyzyjnym jak na marzenia przystało skrócie, sprowadza się to do stwierdzenia - 100 g ferryloporfiryny na półce w moim laboratorium.

Czy Pana badania mają zastosowanie w życiu codziennym człowieka?

W zasadzie tak. Podstawowym celem moich prowadzonych we Wrocławiu badań było zbudowanie nowej generacji modułów molekularnych działających katalitycznie lub wykazujących funkcje sensorów czy też przełączników molekularnych. Platforma molekularna pochodnych metaloorganicznych, zbudowanych przez „właściwe” kombinacje jonów metali i odpowiednio strukturalnie i elektronowo dostrojone karbaporfirynoidy, utworzyła swoiste laboratorium makrocykliczne. Zastosowane zostało ono konsekwentnie do eksploracji innowacyjnej chemii w szczególnych „molekularnych naczyniach reakcyjnych”, wymodelowanych w otoczeniu porfirynoidowym.

Eksplorowane podejście otworzyło drogę do badań dotyczących fundamentalnych problemów naukowych związanych z mechanizmami procesów metaloorganicznych. Uwzględnione zostały czynniki elektronowe konformacyjne i mechanistyczne, które zdeterminowały aspekty funkcjonalności oryginalnej klasy metaloporfirynoidów.

W dłuższej perspektywie oczekiwać należy potencjalnego wpływu rezultatów badań w tak różnorodnych polach, jak poszukiwanie nowych leków, kataliza inspirowana procesami biochemicznymi, czy też utylizacja paliw jądrowych.

Jednakże moje zasadnicze spojrzenie na tak postawione pytanie oddaje cytat z wypowiedzi Marii Curie “must be done for itself, for the beauty of science and then there always the chance that a scientific discovery may become like radium, a benefit.”

Co uważa Pan za największe wyzwanie nauki na następne 10 lat?

Nie znam racjonalnej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Zgodnie z moim doświadczeniem o rozwoju nauki decyduje tak racjonalne planowanie, jak i „szczęśliwy traf naukowy” (serependity), których kombinacja jest absolutnie konieczna do kreowania nowych nieprzewidywalnych dróg eksploracji, które prowadzą do ekscytujących odkryć. Analizując literaturę naukową, jak i odnosząc się do własnego doświadczenia, muszę przyznać, że „szczęśliwy traf” odgrywa istotną i – ze swojej natury nieprzewidywalną – rolę w rozwoju nauki, czyniąc prorokowanie czy twarde definiowanie autentycznych wyzwań w nauce raczej ryzykownym zajęciem.